Ziołowa Magia to blog dla każdego kto interesuje się naturalnymi sposobami leczenia i pielęgnowania urody. Od lat poszukuję starych receptur zielarskich. Moją pasją stało się wynajdywanie ziół na wszelkie dolegliwości duszy i ciała jakie są znane w różnych miejscach na świecie, a którymi pragnę podzielić się w tym miejscu oraz na stronie www.zielarka.com.pl Realnie spotkacie mnie w Zaułku Zielarki w Łodzi przy ul. Limanowskiego 28.Kontakt tel.507 17 66 02
poniedziałek, 2 lutego 2026
Nie tylko cholesterol.
Może zacząć się banalnie. Pewnego dnia odczujesz drętwienie dłoni, mrowienie w skroniach, stopach i łydkach. Miewasz zawroty głowy. Idziesz do neurologa albo na badanie poziomu cholesterolu albo jedno i drugie.
Dożynki, Ziarnuszka, Mabon, Równonoc Jesienna oraz… zupa z dyni
Uniwersalne Święto celebrowania zbiorów Matki Ziemi.
Pożegnanie świetlistego okresu wzrostu, powitanie statycznego czasu mroku. Dziękujemy za dary żywności w postaci owoców ( jabłka, śliwki, orzechy), warzyw ( dynia, cebula, ziemniaki, papryka, amarantus), zbóż(pszenica, żyto) i ziół (szałwia, nasturcja, nagietek, glistnik, melisa), które pozwolą nam przetrwać trudny zimowy okres.
Dlaczego święcimy zioła ?
Zbierając rośliny w wigilię najstarszego maryjnego święta, napawamy w się pięknem naturalnych kształtów i zapachów polnych i ogrodowych kwiatów oraz ziół.
Jak pozbyć się pluskiew, czyli o mocy wrotyczu w walce z pasożytami.
Istnieją zioła, o których coś tam wiemy, podziwiamy na zdjęciach, w naturze jednak – omijamy z daleka. Bo parzą, bo nieładnie pachną, bo kłują (np.pokrzywa, oset, ostropest, wrotycz). Dlaczego więc mają tak ogromne poważanie wśród zielarzy ?
Po co te zioła ?
Moja fascynacja ziołami miała swój początek ponad trzydzieści lat temu, kiedy to jako nastolatka zaczęłam mieć problemy ze skórą i włosami. Wówczas babcia podsunęła mi własnoręcznie zebrane LIŚCIE POKRZYW, ZIELE SKRZYPU, LIŚCIE BRZOZY i zaleciła każdorazowo po umyciu włosów przepłukiwać je przygotowanym odwarem. Po latach dowiedziałam się, że wielokrotnie korzystała z zapisków swojego męża, a mojego dziadka – Seweryna, który był przedwojennym zielarzem. Faktem jest, że włosy przestały wypadać, ich wygląd z matowych, słabych, zmienił się na piękne, mocne, lśniące. W latach 80-tych półki sklepowe świeciły pustkami, a samodzielnie wykonany szampon był na wagę złota. Wielką pomocnicą kobiet okazała się MYDLNICA, której właściwości myjąco-wzmacniające, niejednej kobiecie ratowały wizerunek.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)